"Mędrzec"
Był raz sobie mędrzec ? mądry oczywiście
Który dawać rady lubił zajebiście
Przyszedł doń raz chłopiec ze swą połowicą
Która miała ogień pod swoją spódnicą
Drogi mędrcze mój, poradź mi, bo zginę
Jak ja mam ugasić płonącą waginę?
Mędrzec się zamyślił i rady udzielił
Wrzuć ją drogi chłopcze do zimnej kąpieli
Niech się tam ochłodzi ogień się wypali
W zamian będziesz miał waginę ze stali
Niestety mój drogi zysk to połowiczny
Chyba że masz w spodniach świder pneumatyczny